Czarny Staw pod Rysami

Czarny Staw pod Rysami. Widok z góry

Dla jednych to tylko punkt w drodze na najwyższy polski szczyt. Dla nas to jednak wyjątkowe miejsce, w które zdecydowanie lubimy wracać.

Wejście nad Czarny Staw pod Rysami jest tylko jedno i prowadzi od Morskiego Oka. Obojętnie którą stroną obejdziemy jezioro znajdziemy się na niebieskim szlaku odchodzącym w górę. My polecamy przechodzić z lewej strony jeziora, a to dlatego, że po drodze znajduje się ustronne miejsce, w którym można odpocząć (nieopodal MB od szczęśliwych powrotów). Po stromym, około 20-30 minutowym podejściu osiągamy cel znajdujący się na wysokości 1580 metrów.

Dla wytrawnych taterników jest ono zazwyczaj tylko przystankiem, natomiast my możemy polecić go wszystkim, których największe osiągnięcie kończy się na schronisku koło Morskiego Oka. Nie jest ono wymagające kondycyjnie (no może troszkę, ale wystarczy wchodzić powoli i wszystko będzie dobrze), a może dostarczyć fantastycznych przeżyć związanych z obcowaniem z górami. Taki dodatek do „Ceprostrady” polecamy każdemu!

Na ogół jest tutaj spokojnie, brak rozwrzeszczanych turystów i cisza oraz chłód stawu skąpanego w cieniu Rysów. Sprawia to, że u ich podnóża możemy spędzać godziny odpoczywając przed trudami kolejnych dni.

Jeden komentarz

  1. Pingback: Rysy – Na dachu Polski – Mirki w podróży

Możliwość komentowania jest wyłączona.